
Dziś rano szłam do szkoły.Był piątek,i oczywiście musiało być dyktando. Nie wiem jak mi poszło bo pani oceni to za tydzień.Po lekcjach byłam na świetlicy.Gdzie dzieci strasznie krzyczą.A panią głowa pęka. Bawiłam się z Alą i Martyną na świetlicy.Potem przyszła po mnie mama.Po obiedzie spełniło się moje marzenie, poszłyśmy z mamą do sklepu i kupiłyśmy grę - "Little pet shop"a potem poszłam na dodatkowy Angielski, którego nie za bardzo lubię.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz